Więcej

    Sprawdziłem TCG House. Czy polski serwis dla kolekcjonerów Pokémon TCG ma sens?

    Do TCG House podchodziłem z lekkim dystansem. Polski rynek Pokémon TCG widział już różne projekty, które miały uporządkować handel kartami, a ostatecznie kończyły jako kolejna, trochę ładniejsza tablica ogłoszeń (i pojawiają się nadal). Do tego zawsze pojawia się ten sam problem: po co wystawiać kartę w nowym miejscu, skoro na Cardmarket, Allegro, Vinted czy nawet grupach facebookowych są już kupujący?

    Twórcy TCG House sami odezwali się do mnie z propozycją przetestowania serwisu. Od razu zaznaczyli, że nie oczekują materiału reklamowego i zależy im również na krytycznych uwagach, więc dokładnie w ten sposób podszedłem do tematu. Po przeklikaniu platformy mam jednak trochę inne odczucia niż na początku. Nadal nie nazwałbym TCG House konkurencją dla Cardmarketu, bo na obecnym etapie byłoby to mocno na wyrost. Jednocześnie widać tutaj coś więcej niż próbę postawienia polskiego OLX-a wyłącznie dla kart Pokémon.

    Najpierw najważniejsze: TCG House to nie jest Cardmarket

    I od tego muszę zacząć, żeby później nie było rozczarowania.

    TCG House nie obsługuje płatności. Nie wpłacam pieniędzy do serwisu, platforma nie przechowuje środków i nie zwraca ich, jeśli pojawi się problem. Sprzedaż odbywa się bezpośrednio pomiędzy dwoma użytkownikami. Jeśli więc ktoś jest przyzwyczajony do Cardmarketu, gdzie dodaje karty do koszyka, płaci i w zasadzie pozostaje mu czekać na przesyłkę, tutaj wygląda to inaczej. Pod tym względem TCG House jest bliżej OLX-a albo handlu na grupach.

    Tyle że twórcy próbują ten handel uporządkować.

    Serwis ma własny system nazwany TradeLoop. Po znalezieniu kupującego obie strony zatwierdzają warunki transakcji, sprzedający może później zgłosić numer nadania, kupujący potwierdza odbiór, a na końcu można wystawić opinię. Przy odbiorze osobistym można dodatkowo wykorzystać jednorazowy kod odbioru.

    Nie jest to ochrona kupującego taka jak w serwisach pośredniczących w płatności i TCG House tego nie ukrywa. Kod odbioru również nie jest żadną gwarancją autentyczności karty ani potwierdzeniem zapłaty. Mimo wszystko wolę taki system niż klasyczne: „Biorę”. – „BLIK?” – „Tak.” A trzy tygodnie później szukanie sprzedającego po grupach na Facebooku.

    Największą zaletą jest to, że serwis naprawdę zbudowano pod Pokémon TCG

    To brzmi banalnie, ale podczas przeglądania ofert różnica względem zwykłych portali ogłoszeniowych jest bardzo widoczna. TCG House ma osobne kategorie dla pojedynczych kart, slabów, produktów sealed, kolekcji, bulku czy akcesoriów. Przy samych kartach mogę filtrować między innymi po secie, stanie, języku, rodzaju holo, rzadkości, numerze karty, illustratorze czy nawet błędach druku.

    Kiedy sprawdzałem serwis 4 września, znajdowały się w nim 473 aktywne oferty, z czego 421 dotyczyło sprzedaży, 51 kupna i jedna wymiany.

    Nie są to oczywiście liczby, które zrobią wrażenie na użytkowniku Cardmarketu. Dla młodego polskiego serwisu ważniejsze jest jednak to, że baza zaczyna się faktycznie zapełniać, a nie składa się z kilkunastu ofert wrzuconych przez administratorów przed premierą. Bardzo podoba mi się też sposób filtrowania. Jeśli szukam przykładowo angielskiej karty w stanie Near Mint, z konkretnego setu i interesuje mnie wyłącznie Illustration Rare, nie muszę przebijać się przez dziesiątki ogłoszeń z boosterami i bulkami.

    I właśnie tego najbardziej brakuje mi w handlu na Facebooku, OLX czy Vinted.

    Wystawianie kart ma być jak najmniej upierdliwe

    Przy dodawaniu pojedynczej karty mogę wybrać ją z katalogu, a informacje o secie, numerze czy rzadkości uzupełniają się automatycznie. Do tego TCG House rozwija skaner kart. Robię zdjęcie telefonem, a system próbuje rozpoznać kartę i podpowiedzieć właściwy wpis. Funkcja została pod koniec sierpnia udostępniona wszystkim zalogowanym użytkownikom i obecnie pozwala na maksymalnie 50 rozpoznań dziennie. Nie będę jednak udawał, że jest to jakaś rewolucja.

    Skanowanie kart ze zdjęcia już istnieje i korzystają z niego inne aplikacje kolekcjonerskie. W 2026 roku powiedziałbym nawet, że dla większego projektu TCG zaczyna to być funkcja typu „powinno być”, a nie przewaga, której nikt wcześniej nie wymyślił. Tutaj znaczenie ma jednak połączenie tego bezpośrednio z wystawianiem oferty. Jeżeli mam kilkadziesiąt kart do sprzedaży, każda rzecz ograniczająca ręczne wpisywanie danych zwiększa szansę, że faktycznie te karty wystawię, zamiast poddać się po dziesiątej.

    Jest kilka niezłych pomysłów związanych z bezpieczeństwem

    Oczywiście przy serwisie, który nie obsługuje płatności, od razu pojawia się pytanie: komu właściwie wysyłam pieniądze?

    TCG House próbuje budować reputację użytkowników na podstawie zakończonych transakcji. Opinii nie może wystawić przypadkowa osoba – musi być uczestnikiem transakcji zapisanej w systemie. Co ciekawe, opinie nie pojawiają się od razu. Są ujawniane, gdy ocenią się obie strony albo po 14 dniach, dzięki czemu trudniej wystawić negatywa wyłącznie w odwecie za wcześniejszą ocenę.

    Są też poziomy kont i status Trusted Seller, którego nie można po prostu kupić. Wymagane są realne transakcje i opinie. Najbardziej nietypowy jest natomiast film weryfikacyjny. Przy części ofert sprzedający może nagrać przedmiot razem z kodem wygenerowanym przez TCG House. Ma to potwierdzić przede wszystkim, że osoba wystawiająca ogłoszenie rzeczywiście posiada kartę lub produkt widoczny w ofercie.

    I tutaj zachowałbym zdrowy rozsądek.

    Film nie potwierdza autentyczności karty. Nie sprawia też automatycznie, że sprzedający staje się osobą godną stuprocentowego zaufania. Jest po prostu kolejną warstwą utrudniającą wystawianie całkowicie fikcyjnych ofert. Grupy facebookowe zamiast filmiku wymagają nieraz przy produkcie karteczki z imieniem i nazwiskiem sprzedającego – ale w dobie AI łatwo takie coś zrobić różnymi narzędziami. Przy drogich kartach nadal zachowałbym dokładnie taką samą ostrożność jak przy zakupie od nieznanej osoby na grupie.

    TCG House próbuje być czymś więcej niż miejscem do sprzedaży

    Tutaj projekt robi się dla mnie ciekawszy. Gdyby TCG House kończył się na formularzu „dodaj ogłoszenie”, nie byłoby za bardzo o czym pisać. Tymczasem powstała cała Strefa Kolekcjonera, w której znajdują się poradniki, słowniczek pojęć, lista setów z różnych języków, kalendarz eventów, system punktów oraz baza sklepów.

    Są też newsy, sekcja partnerów, wspólny czat społeczności oraz nawet Wróżka Dropu, która raz dziennie losuje nam „szczęście” przy otwieraniu boosterów.

    Czy komuś była potrzebna wróżka do boosterów? Prawdopodobnie nie.

    Czy jest trochę głupia? Tak.

    Czy mimo tego kliknąłem? xD Też tak.

    I paradoksalnie takie drobiazgi mogą mieć znaczenie. Jeżeli TCG House chce, żebym zaglądał tutaj częściej niż tylko raz na trzy miesiące, kiedy mam coś do sprzedania, potrzebuje elementów niezwiązanych wyłącznie z transakcjami.

    Nie wszystko mi się jednak podoba

    Największym problemem TCG House nie jest obecnie brak funkcji. Jest nim liczba użytkowników.

    473 oferty wyglądają już znacznie lepiej niż pusta platforma, ale nadal bardzo łatwo trafić na kategorię, w której wybór jest niewielki. Szczególnie wymiany praktycznie jeszcze nie istnieją – podczas mojego sprawdzania była dokładnie jedna. I tutaj dochodzę do największego wyzwania każdego marketplace’u. Jako sprzedający nie chcę tracić czasu na wystawianie w serwisie, w którym nie ma kupujących. Jako kupujący nie będę z kolei codziennie sprawdzał serwisu, w którym nie ma wystarczającej liczby ofert. Cardmarket ten problem rozwiązał dawno temu skalą.

    TCG House dopiero musi to zrobić i mam nadzieję, że się uda. Druga sprawa to brak płatności wewnątrz platformy. Rozumiem decyzję twórców i wiem, jak bardzo komplikuje ona prowadzenie serwisu, ale z mojego punktu widzenia jest to nadal największa przewaga Cardmarketu, Allegro czy Vinted. System reputacji i TradeLoop są fajne, ale przy karcie za 2000 czy 3000 zł sam fakt, że wszystkie ustalenia zapisano w serwisie, może nie wystarczyć, żebym bez zastanowienia zrobił przelew obcej osobie.

    Mam też problem z określeniem „Legit sklepy”

    Sama baza sklepów jest według mnie dobrym pomysłem. Szczególnie osoby rozpoczynające przygodę z Pokémon TCG regularnie pytają, gdzie bezpiecznie kupić boostery i czy sklep znaleziony w Google sprzedaje oryginalne produkty.

    TCG House stworzył katalog punktów, które sprawdza pod kątem takich danych jak adres, strona czy kontakt. Tylko określenie „Legit sklepy” jest według mnie trochę niefortunne. Automatycznie sugeruje bowiem, że sklep znajdujący się na liście jest „legit”, a ten, którego na niej nie ma… no właśnie. Oczywiście regulamin czy opis sekcji nie mówi, że wszystkie pozostałe sklepy są podejrzane. Problemem jest samo pierwsze wrażenie.

    „Sprawdzone sklepy” albo po prostu „Baza sklepów Pokémon TCG” byłoby moim zdaniem znacznie bezpieczniejszym określeniem. Zwłaszcza jeśli lista ma dalej rosnąć. Fajnie by było dodać bezpośrednio na stronie opinie o konkretnych sklepach, status sprawdzony przez „TCG House” czy coś w ten deseń.

    Bardzo podoba mi się natomiast sposób rozwijania serwisu

    TCG House posiada publiczną stronę ze zmianami, na której mogę zobaczyć kolejne aktualizacje platformy. Pod koniec sierpnia pojawiały się tam właściwie całe serie nowych funkcji: skaner dla wszystkich użytkowników, czat społeczności, powiadomienia push czy ankiety.

    Co tydzień użytkownicy mogą dodatkowo głosować nad dalszym kierunkiem rozwoju, a funkcje wynikające z głosowania są oznaczane w changelogu. Oczywiście ankieta nie oznacza jeszcze, że społeczność nagle zarządza projektem. Ale sam mechanizm mi się podoba.

    Przy młodym serwisie największym błędem byłoby budowanie przez rok pięćdziesięciu funkcji, których nikt później nie używa. Tutaj wygląda to raczej na ciągłe dokładanie małych rzeczy i sprawdzanie reakcji ludzi. I jeśli TCG House ma rzeczywiście urosnąć, moim zdaniem właśnie to będzie ważniejsze niż Wróżka Dropu, newsy czy nawet skaner.

    Czy TCG House jest konkurencją dla Cardmarketu?

    Nie. Przynajmniej jeszcze nie. I właściwie trochę mnie dziwi, że każdą nową polską platformę TCG trzeba od razu ustawiać w pojedynku z Cardmarketem.

    Cardmarket działa w całej Europie, obsługuje ogromną liczbę ofert i pośredniczy w płatnościach. TCG House jest młodym polskim serwisem ogłoszeniowym, który próbuje uporządkować handel odbywający się między kolekcjonerami.

    To dwie zupełnie inne skale.

    Znacznie ciekawsze jest dla mnie pytanie, czy TCG House może zabrać część handlu z grup na Facebooku, OLX, Discorda i prywatnych wiadomości. Tutaj odpowiedź brzmi już: jak najbardziej.

    Bo jeżeli i tak mam dogadywać się bezpośrednio ze sprzedającym, wolę miejsce, gdzie mogę przefiltrować karty według setu i stanu, zobaczyć historię jego transakcji, ustalić warunki w jednym miejscu i później wystawić opinię.

    Czy warto założyć konto?

    Moim zdaniem warto przynajmniej sprawdzić.

    Nie jest to jeszcze miejsce, w którym znajdę praktycznie każdą kartę Pokémon wydaną przez ostatnie 30 lat. Jeżeli szukam bardzo konkretnego singla, nadal prawdopodobnie szybciej znajdę go na Cardmarket. Ale projekt jest młody, liczba ofert rośnie i przede wszystkim widać, że nie został porzucony miesiąc po premierze.

    TCG House ma kilka naprawdę dobrych pomysłów, trochę rzeczy, które nadal wymagają dopracowania i jeden gigantyczny problem, którego nie da się naprawić kolejną funkcją – potrzebuje więcej użytkowników.

    Jeżeli ich zdobędzie, może powstać z tego bardzo fajne polskie miejsce dla kolekcjonerów. Jeżeli nie, zostanie świetnie przygotowanym serwisem, w którym nie będzie z kim handlować. I właśnie dlatego najbliższe miesiące będą dla mnie znacznie ciekawsze niż sama premiera.

    Zareaguj na niusa!
    +1
    2
    +1
    0
    +1
    0
    +1
    0
    +1
    0

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    Najnowsze wieści

    Zagłosuj!

    Mój starter w grze Pokémon Legends: Z-A to

    Zobacz wyniki

    Loading ... Loading ...

    Pokedex

    Zobacz także

    Bazy wiedzy i narzędzia

    app

    Pokedex

    app

    AtakDex

    app

    AbilityDex

    app

    Kalkulator Typów