Najnowsze doniesienia dotyczące nadchodzącej, dziesiątej generacji serii Pokémon, wzbudzają ogromne emocje wśród fanów. Po oficjalnej zapowiedzi gier Pokémon Winds and Waves, do sieci trafiły informacje sugerujące, że gracze otrzymają do dyspozycji region o niespotykanej dotąd skali. Jeśli plotki się potwierdzą, nowa przygoda może znacząco przewyższyć rozmiarem wszystko, co widzieliśmy w poprzednich odsłonach cyklu na konsolach Nintendo.
Archipelag pełen różnorodności
Według informacji udostępnionych przez znanego w środowisku informatora, Centro Leaks, świat w Pokémon Winds and Waves ma mieć formę ogromnego archipelagu. Inspiracją dla twórców z Game Freak miały być tereny Indonezji oraz innych państw Azji Południowo-Wschodniej. Wyciek prezentuje mapę z rozmieszczeniem ośmiu głównych stadionów (Gymów), co potwierdza klasyczną strukturę progresji w zupełnie nowym otoczeniu.

Najbardziej intrygującym elementem przecieku jest jednak skala pokazanego dotychczas materiału. Doniesienia wskazują, że wszystkie lokacje zaprezentowane w pierwszym, oficjalnym zwiastunie gry, pochodzą wyłącznie z pierwszej wyspy. Biorąc pod uwagę, że trailer ukazał mnóstwo zróżnicowanych biomów – od gęstych dżungli i raf koralowych po tętniące życiem miasta – fakt, że to tylko ułamek mapy, robi wrażenie. Na mapie mają znajdować się co najmniej dwie inne wyspy o zbliżonych rozmiarach oraz szereg mniejszych lądów.
Potęga nowej konsoli i dłuższy proces produkcji
Istnieje kilka merytorycznych przesłanek, które uwiarygadniają te doniesienia. Pokémon Winds and Waves powstaje jako tytuł ekskluzywny na następcę Switcha co pozwala deweloperom na wykorzystanie znacznie większej mocy obliczeniowej. Dodatkowo, dziesiąta generacja zadebiutuje po najdłuższej przerwie w historii marki – od premiery poprzednich głównych gier minie około pięciu lat.
Dodatkowy czas produkcji oraz nowoczesna architektura sprzętowa dają twórcom możliwość wykreowania świata, który nie tylko będzie ogromny, ale i bardziej stabilny technicznie. Spekuluje się również, że gra może wykorzystywać elementy proceduralnego generowania mniejszych wysepek, co jeszcze bardziej zwiększyłoby poczucie ogromnej przestrzeni i różnorodności spotykanych gatunków Pokémonów.

Ogromna fauna na małym obszarze
Jeśli plotki o skali pierwszej wyspy są prawdziwe, oznacza to również zagęszczenie różnych typów Pokémonów na relatywnie niedużym (w skali całej gry) obszarze. W samym zwiastunie dostrzeżono przedstawicieli typów wodnych, roboczych, duchów czy trawiastych. Taka różnorodność w obrębie jednej strefy byłaby ewolucją modelu znanego z ostatnich części, oferując graczom bogaty ekosystem już od pierwszych godzin rozgrywki.
Czy rzeczywiście czeka nas rewolucja w wielkości regionu? Przekonamy się wkrótce, gdy The Pokémon Company udostępni kolejne oficjalne materiały.
Co sądzicie o pomyśle na archipelag w dziesiątej generacji? Czy tak duży świat to krok w dobrą stronę, czy wolicie bardziej skondensowane regiony? Dajcie znać w komentarzach!






