Pokémon: Film Pierwszy

Pokémon: Film Pierwszy

Pokémon the First Movie – Mewtwo Strikes Back

Pocket Monsters: Mewtwo no Gyakushū

movie1
[Głosów:50    Średnia:4.6/5]
  • czas trwania: 1 godz. 15 min.
  • reżyseria: Kunihiko Yuyama
  • scenariusz: Takeshi Shudo
  • premiera:
    • 9 lutego 2001 (Polska)
    • 18 lipca 1998 (Japonia)
    • 10 listopada 1999 (Ameryka)
  • Pikachu Short: Pikachu’s Summer Vacation (pl. Wakacje Pikachu)

Opis filmu

Życie – wielki cud i jednocześnie nierozwiązana tajemnica. Od zarania dziejów ludzie i Pokémony próbują znaleźć odpowiedź o sens istnienia. W czasie jej poszukiwaniu, powstało wiele wspaniałych i niezwykłych legend. Historia, którą za chwilę usłyszycie, jest jedną z dziwniejszych.

Ciągła ciemność otaczająca tajemniczego Kieszonkowego Potwora zostaje rozwiana, gdy ten otwiera w końcu swoje oczy. Dookoła niego znajdują się ciemne sylwetki. Stworek zasypia jednak z powrotem, zastanawiając się, czy to co przed chwilą widział było snem. Jakiś czas później jego fale mózgowe stają się intensywniejsze, pozwalając mu w końcu na zniszczenie szklanej tuby, w której się znajdował. Grupka naukowców, prowadzących badania nad tą istotą zwraca się ku niej, wyjaśniając genezę jej narodzin. Mewtwo, nowo stworzony Pokémon, będący klonem Legendarnego Mew, po wielu latach badań i pracy w końcu wydaje się być zdolny do przeżycia. Gdy Psychiczny Pok orientuje się, że naukowcy traktują go jak przedmiot, a nie jak żywą istotę, unosi się gniewem. Jego moce są tak silne, że bez problemu przeciwstawia się systemowi obronnemu laboratorium, następnie obracając je i przeżyna przy użyciu potężnej eksplozji. Chwilę później nad wyspą pojawia się ciemny śmigłowiec. Jego pasażer – Giovanni, oferuje Mewtwo współpracę i pomoc, w okiełznaniu jego nadludzkich zdolności. Wkrótce Stworek ubrany zostaje w elektroniczny kombinezon, mający pomóc klonowi w przygotowaniach do spełnienia przez niego jego celu. Przywódca Zespołu R nie wyjawia jednak, na czym owo zadanie polega. Od tego czasu jest on cały czas używany w czasie pojedynków na Arenie w Wertanii oraz do pomocy w misjach Rocketowców. Wciąż jednak w jego głowie kołata się pytanie o sens istnienia. W końcu Giovanni wyjaśnia mu jego cel – służyć swemu mistrzowi. Słysząc to, Mewtwo ponownie wpada w furię. Jego kombinezon bez problemów zostaje rozdarty, a on sam, niszcząc kwaterę główną Zespołu R, ucieka. Wróciwszy do miejsca swoich narodzin, Super-Klon przysięga zemstę na gatunku ludzkim.

Ash i jego przyjaciele ucinają sobie krótką przerwę w swojej wędrówce po regionie Kanto. Ketchum z przyjemnością potrenowałby do zbliżających się Zawodów, jednak przejmujący głód uniemożliwia mu podjęcie jakichkolwiek działań. Na szczęście Brock przygotowuje obiad w sam raz dla niego. W pewnym momencie zaczepia ich nieznajomy trener, który rzuca chłopcu z Alabastii wyzwanie. Ten bez zbędnego gadania przyjmuje je, szykując się do rozpoczęcia potyczki. Jego pierwszy wybór pada na Bulbasaura, któremu przyjdzie się zmierzyć z Donphanem. Słoń naciera przy pomocy Rolowania, trafiając dwa razy pod rząd w swojego oponenta. Wkrótce jednak dowiadujemy się, dlaczego Trawiasty Pok pozostawał przez tyle czasu bierny – szykował on Solarny Promień. jedno uderzenie tą techniką wystarcza, aby Ziemny Stworek został znokautowany. Jak się okazuje, ktoś bacznie śledzi przebieg pojedynku, który posuwa się do drugiej rundy. Teraz przychodzi czas na starcie Machamp kontra Squirtle. Wystarczy jedno uderzenie Bąbelkami w wykonaniu Poke-Żółwia, aby jego rywal padł na ziemię bez tchu. Zdesperowany trener postanawia się użyć jednocześnie trzech Pokémonów – Golema, Venomotha i Pinsira. Ci jednak nie mają szans z potężnym Piorunem, w wykonaniu Pikachu. Zajście śledzi też z bezpiecznej odległości Zespół R. Gdy “głąby” zasiadają do stołu, Rocketowcom także zaczyna doskwierać głód. Jak się okazuje, nie tylko J&J bacznie obserwują poczynania Asha. Na szyi Fearowa, wznoszącego się nad klifem, zamontowana została kamera, przez którą ktoś przygląda się działaniom młodych podróżników. Po chwili osobnik ten, tytułowany “Mistrzem”, zgadza się zaprosić trójkę trenerów, więc z wieży jego bazy wylatuje Dragonite, niosący na szyi torbę. W mgnieniu oka dociera on do celu, przekazując Ketchumowi elektroniczną kartę, zawierającą zaproszenie na Nową Wyspę, gdzie na najwybitniejszych trenerów czeka nie lada wyzwanie. Jak się okazuje, Najsilniejszym Trenerem na świecie jest nikt inny, jak Mewtwo. Przy użyciu swoich mocy, manipuluje on pogodą, przywołując potężny huragan. Gdzieś w odległej dżungli, zmiany w naturze niepokoją małego i słodkiego Pokémona – Mew.

galeria-m1-30Z nieba zaczyna padać rzęsisty deszcz, gdy nasi bohaterowie docierają do wskazanego w zaproszeniu portu. Na miejscu znajduje się już spora liczba innych trenerów, którzy także zostali wyzwani. Co więcej, okazuje się, że z powodu burzy prom na Nową Wyspę zostaje anulowany. Wiadomość ta wywołuje oburzenie na twarzach młodych ludzi. Zarządczyni portu próbuje uspokoić zdenerwowany tłum, opowiadając im legendę o straszliwej burzy, która miała zmyć ze świata wszystkie istnienia. Jedynie ocalała garstka Kieszonkowych Potworów mogła przywrócić je do zycia, dzięki łzom Pokémonów. Od tego czasu nikt nie słyszał o tym zjawisku. Niektórzy wciąż próbują się buntować, ale Oficer Jenny dodaje, że lokalne Poke-Centrum zostało zamknięte z powodu zaginięcia Siostry Joy. Nie zważając na ostrzeżenia, grupka najodważniejszych trenerów wyrusza w kierunku wyspy na grzbietach swoich podopiecznych. Niestety, Pokémony Asha i jego paczki nie są dostatecznie silne, więc nie mogą oni pójść w ślady pozostałych. Nieoczekiwanie, z pomocą przychodzi im trójka wikingów (przebrany Zespół R). Nieświadome kłopotów dzieciaki wsiadają na pokład, jednak wkrótce olbrzymia fala zmywa ich z trefnej łódki, rzucając na pastwę żywiołu. Pod wodą Misty udaje się przywołać Staryu, a następnie pomóc Brockowi. Także Ketchum wychodzi cało z wypadku i przemieszczając się przy pomocy Squirtle’a, próbują walczyć z morzem. Po chwili zmagań, trójka przyjaciół wynurza się pod spokojnym niebem. Tuż za ich plecami widnieją gęste chmury, odpowiedzialne za sztorm, który przed sekundą pokonali. W oddali widać także sporych rozmiarów budynek. W tym samym czasie na miejsce przybywa Mew.

Ash i jego świta dopływają do portu, gdzie czeka już na nich służąca Mistrza. Prosi ona o przedstawienie zaproszenia, a gdy Ketchum wyciąga je z kieszeni, Brock rozpoznaje w nieznajomej zaginioną Siostrę Joy. Ta zaprzecza wszystkiemu, prowadząc następnie gości na główną salę. Chwilę potem spod wody wynurza się również ledwo żywy Zespół R. Mew przygląda się budowli z powietrza, po czym zaczyna bawić się na wiatraku, umocowanym na jednej z wieży. Z kolei dzieciaki docierają w końcu do miejsca, w którym ma dojść do spotkania z tajemniczym osobnikiem. Prowadząca ich kobieta oznajmia, że wszyscy wyczekiwanie goście dotarli już na miejsce, gdzie jak się okazuje, poza naszymi bohaterami, znajduje się dodatkowo tylko trójka trenerów! Wszyscy obecni poproszeni zostają o wypuszczenie swoich Poków. Rocketowcy także chcieliby dowiedzieć się, co rozgrywa się wewnątrz budynku, ale skoro nie mają zaproszeń, postanawiają oni wedrzeć się przez tunele ściekowe. Ash i jego paczka zapoznają się z pozostałymi trenerami, a chwilę potem w wielkiej hali gaśnie światło. Z jasnego strumienia światła, na miejscu wyłania się Mewtwo. Największy Mistrz Pokémonów jest jednocześnie najsilniejszym Pokémonem. Trener Gyaradosa – Fergus, buntuje się na te słowa, jednak za karę zostaje on potraktowany cząstką Psychicznych mocy. Chłopak zostaje uniesiony w powietrze, a następnie ciśnięty prosto do sadzawki. Nie chcąc odpuścić, od razu posyła on Gyaradosa przeciwko swojemu napastnikowi, ale nawet jego Hiper Promień okazuje się być nieskuteczny. Odbity atak uderza prosto w Morskiego Węża, powalając go bez tchu na ziemię. Uznając, że jego służąca na nic mu się nie przyda, Mewtwo uwalnia porwaną Siostrę Joy spod swoich mocy.

galeria-m1-53Zespół R bezowocnie przeszukuje korytarze budowli z nadzieją, że znajdą tam coś cennego. Przypadkowo udaje im się natrafić na pomieszczenie, w którym znajduje się tajemniczo wyglądająca maszyna. Tuż przy urządzeniu widnieją trzy hibernatory, w których przebywają uśpione Venusaur, Charizard i Blastoise. Jessie niechcący uruchamia mechanizm, w wyniku czego mechaniczne łapy chwytają Meowtha, pobierając z jego ogona próbkę DNA. W krótkiej chwili system tworzy idealną kopię Poke-Kota. Rocketowcy z przerażeniem przyglądają się całej procedurze. Chwilę później na monitorze uruchamia się awaryjny zapis nagrania Dr.Fuji, który opowiada o przebiegu ich eksperymentu. Monitowi przygląda się również Mew. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego laboratorium wciąż znajduje się na wyspie, skoro zostało zniszczone przez Super Klona?! Tymczasem Mewtwo wyjawia zgromadzonym swój plan anihilacji ludzi i ich Pokémonów. Pikachu próbuje przemówić mu do rozsądku, jednak w rezultacie także i on zostaje potraktowany Psycho-atakiem. Całe szczęście, że Ashowi udaje się go złapać w powietrzu i razem ze swoim starterem upaść na ziemię, amortyzując jego upadek. Do walki postanawia stanąć również Corey, polecając swojemu Rhyhornowi natarcie. Kamienny Pok nie ma jednak większych szans. W akcie desperacji Ketchum rzuca Mewtwo wyzwanie do pojedynku, na co ten z radością przystaje. Najpierw budzi on jednak swoje Poke-klony, które ku przerażeniu J&J, wybudzają się z letargu. Stworki wyglądają nieco inaczej, niż przeciętni przedstawiciele ich gatunki i mają one na sobie dziwne wzory.

Wkrótce Pokémony docierają do miejsca, gdzie znajdują się nasi bohaterowie, a Mewtwo otwiera przejście na olbrzymi stadion. To tutaj ma rozegrać się pojedynek o losy świata. Corey i Neesha nie obawiają się skopiowanych przeciwników, rzucając wyzwanie Wodnemu i Trawiastemu klonowi. Wspiera ich również Ash, przywołujący Charizarda. Nie jest to jednak najlepsza decyzja, bo Smok od razu naciera na Mewtwo Miotaczem Płomieni. Ten odbija atak, po czym wszyscy przenoszą się na arenę. Jako pierwsze zmierzą się Venusaury. Brutal rozpoczyna od ataku Ostrymi Liśćmi, ale to zostają bez problemu rozbite przez Dzikie Pnącza jego przeciwnika. Przy użyciu tej samej techniki, podopieczny Psychicznego Poka unosi swojego rywala ponad ziemię, a następnie ciska nim z olbrzymią siłą. Pojedynek Corey’a zostaje zakończony jego przegraną. Następna w kolejności jest Neesha. Jej Skorupa używa Hydro Pompy, ale atak zostaje bez trudności rozbity przez Korkociąg Blastoise’a, który uderzając w oponenta, nokautuje go za pierwszym razem. Nie bacząc na rezultaty dwóch poprzednich meczy, Ash decyduje się spróbować swoich sił. Jego Charizard rozpoczyna gwałtowną wymianę ciosów ze swoim klonem, ale ten jest dla niego zbyt szybki. Starcie przenosi się w powietrze, gdzie Pokémon Ketchuma zostaje złapany i potraktowany potężnym Seismicznym Rzutem. Mewtwo uznaje się za zwycięzcę, postanawiając zebrać swoją nagrodę – Kieszonkowe Potwory swoich gości. Przywołuje on w tym celu specjalne Pokeballe, które chwytają bezradne Poki, nawet gdy te zostają odwołane do ich właściwych kul. Wkrótce wszystkie Stworki poza Pikachu zostają skradzione. Jego desperackie próby ucieczki schodzą na niczym, a on sam zaczyna opadać z sił. Ash stara się mu pomóc, ale Elektryczna Mysz zostaje schwytana. Chłopiec nie dając za wygraną, wskakuje do tunelu, do którego wlatują dziwne Pokeballe.

galeria-m1-65W pomieszczeniu z maszyną klonującą zaczyna się robić tłoczno. Urządzenie kopiuje wszystkie porwane Poki, czemu przygląda się ze zdumieniem Zespół R. Na samym końcu na taśmę, prowadzącą do “skanera” wypada Ash, który desperacko chwyta Pokeball z Pikachu i próbuje wydrzeć go siłą, mocując się z kilkudziesięcioma mechanicznymi łapami. Jego mocowanie doprowadza do zwarcia i awarii systemu, w wyniku czego Elektryczna Mysz wydostaje się na zewnątrz. Niestety, podobna sytuacja ma miejsce z klonami, które budząc się do życia, zmierzają do miejsca, gdzie przebywa ich Mistrz. Wkrótce maszyna eksploduje, wyrzucając z siebie porwane Poki, które znów są wolne. Tymczasem na arenie Mewtwo otwiera drzwi na świat, prezentując zebranym ludziom realizację swojego planu. Niebo, aż po horyzont, pokryte jest ciemnymi chmurami, z których padają siarczyste pioruny. Na stadion wbiegają także sklonowane Poki, a zaraz za nimi zjawia się Ketchum i prawdziwe Pokémony. Chłopiec próbuje osobiście zaatakować Psychicznego Stworka, ale ten bez trudności blokuje jego natarcie, odrzucając go następnie na sporą odległość. Nieoczekiwanie, z pomocą trenerowi z Alabastii przychodzi Mew, który tuż przed ścianą, na którą został ciśnięty Ash, wytwarza miękką bańkę, amortyzującą upadek. Maluch zaczyna się beztrosko bawić, ale szybko zostaje zaatakowany przez swojego klona. Mewtwo zamierza sprawdzić, który z nich jest silniejszy, w związku z czym wywiązuje się między nimi walka. Różowy Stworek stara się unikać walki, cały czas uciekając, ale w końcu zostaje on trafiony kulą energii, która wyrzuca go wysoko w powietrze. W tym układzie Mew nie ma już co się bronić. Atak, który wyprowadza w odpowiedzi, ciska jego kopię prosto na kamienne trybuny. Teraz Mewtwo jest naprawdę wkurzony. Jak by tego było mało, chce on sprawdzić nie tylko siebie, ale także swoje klony, rozkazuje on im zaatakować swoje pierwowzory, blokując przy tym ich specjalne zdolności. Pojedynki mają się więc opierać jedynie na brutalnej sile.

W ferworze walki Ketchum zostaje zrzucony z cokołu, na którym do tej pory siedział, postanawiając dostać się z powrotem na ziemię. Tymczasem na dole toczą się śmiertelne starcia. Zebrani na arenie trenerzy z przerażeniem obserwują, jak Pokémony wymieniają ciosy, używając jedynie swoich pazurów i łap. Siostra Joy zauważa, że nie są one stworzone do tego rodzaju starć. Również Mew i jego klon mierzą się ze sobą, generując wokół siebie jasne aury i następnie zderzając nimi. Pikachu w końcu staje naprzeciw swojej kopii, która zaczyna nacierać na niego z furią. Mimo to Żółty Gryzoń stara się jedynie unikać przed ciosami, nie wyprowadzając żadnych ataków. Mierzące się ze sobą Poki zaczynają powoli opadać z sił. To bezsensowna walka, przynosząca jedynie ból. Nawet Zespół R jest zasmucony tym ponurym widokiem. O dziwo, gdy Meowth staje naprzeciw swojego klona, pomimo przyjęcia bojowej pozy, obydwa Stworki postanawiają nie pojedynkować się i zamiast tego spokojnie porozmawiać. Wbrew pozorom, miejsce narodzin czy pochodzenie nie czynią z nas lepszych od kogoś innego. Każde stworzenie ma z innymi wiele wspólnego. Niestety, Mewtwo nie rozumie takie punktu widzenia, nadal kontynuując morderczą walkę ze swoim rywalem. Z kolei Ash chce za wszelką cenę pomóc swojemu starterowi, który z powodu swojej bierności, oberwał już dosyć mocno. Drugi Pikachu nie ma już siły wyprowadzać ciosów, a na jego policzkach pojawiają się łzy. Co gorsza, nic nie wskazuje na to, że Pokémony przerwą walkę. Czyżby miała ją zakończyć bezsensowna śmierć którejś ze stron? Ktoś przecież musi powiedzieć nie, tak jak zrobił to Pikachu. Zdesperowany Ketchum postanawia działać, wbiega on pomiędzy Psycho Pokémony, akurat w momencie, gdy te konfrontują między sobą swoje najsilniejsze ataki. Następuje wybuch, a gdy kurz opada, chłopiec osuwa się bezwładnie na ziemię.

galeria-m1-86Nagle na arenie zapada cisza. Mewtwo z niedowierzaniem spogląda, jak ktoś próbował przerwać jego pojedynek. Tymczasem Pikachu podbiega do swojego trenera, prosząc go, aby się podniósł. Ciało Asha kompletnie blednie, tak, jakby zamieniło się w kamień. Elektryczna Mysz szturcha i trąca swojego pana, a gdy to nie pomaga, próbuje porazić go Elektrowstrząsami – bezskutecznie. Na pyszczku Gryzonia rysuje się coraz większy skutek. Także Misty i Brock z niedowierzaniem patrzą na tą scenę. W końcu po policzkach Pikusia zaczynają spływać łzy. Nie tylko po jego. Wszystkie Pokémony, zarówno klony, jak i oryginały, widząc całe zajście, ulegają w końcu swoim emocjom. Wiatr unosi ich łzy, rozbijając je na mniejsze, błyszczące kropelki. Czyżby to szaleństwo musiało się zakończyć dopiero wraz ze śmiercią niewinnej osoby? Nieoczekiwanie, łzy nie spadają na ziemię, zaczynając krążyć dookoła areny i skupiając się na ciele Ketchuma. Niebo zaczyna rozchmurzać się, a gwałtowna burza w jednej chwili znika. Z Nowej Wyspy zaczyna wydobywać się jasny filar światła, emanujący w przestworza. Ash zostaje spowity jasną poświatą, po chwili wracając do siebie. Pikachu i jego przyjaciele nie kryją radości z tego faktu. Łzy Pokémonów sprawiły cud, tak jak przepowiadała to legenda! Mewtwo wreszcie zrozumiał, że nie wszyscy ludzie są źli. Co więcej, są oni w stanie poświęcić swe własne życie, żeby uratować Kieszonkowe Potwory! Co więcej, wyciąga on kolejne wniąski z tej historii, uświadamiając sobie, że nie ważne jest jak zaczynamy swoją egzystencje, ale to, co z nią robimy. Nieoczekiwanie, wszystkie klony zaczynają wznosić się nad ziemię, unoszone przez telekinetyczne zdolności ich twórcy. Następnie odlatują one do miejsca, gdzie Mewtwo będzie mógł nauczyć się tego, o czym serce Asha wie już od dawna. Dla ich własnego dobra, świadkowie całego zdarzenia zostaną jednak pozbawieni wspomnień z tej przygody. Pod ich stopami roztacza się jasny krąg i…

galeria-m1-93Nasi bohaterowie znów znajdują się w porcie, gdzie Oficer Jenny i zarządczyni portu próbują odwieźć ich od wyprawy na Nową Wyspę. Tym razem jednak konsternację zebranych trenerów przerywa Siostra Joy, która zaprasza wszystkich do przenocowania w Centrum Pokémon. Ash i jego przyjaciele przyglądają się całemu zajściu uznając, że może lepiej jeśli oni też udadzą się na spoczynek. W pierwszej kolejności, nie mają oni nawet pojęcia, co robią w owym miejscu! Nagle daje się słyszeć czyjeś stwierdzenie o cudzie, a gdy Ketchum wraz załogą wybiegają na zewnątrz, okazuje się, że burza ustała, a niebo zaczyna się przejaśniać. Co więcej, chłopcu z Alabastii udaje się w oddali zobaczyć niewielką istotę, przecinającą niebo w czasie lotu (Mew). Ponieważ jednak jego towarzysze nie zauważają niczego szczególnego uznając, że muszą to być przewidzenia. Ash wspomina on dzień, w którym wyruszył w swoją podróż. Wtedy także udało mu się ujrzeć rzadkiego Pokémona! Nie tracąc czasu, bohaterowie znów ruszają w drogę ku nowym, równie ekscytującym przygodom. Z kolei Zespół R… Cóż, Trio zostało przez przypadek na Nowej Wyspie, choć nie przeszkadza im to zbytnio. Korzystając z morskiej bryzy i słońca postanawiają oni nieco się zrelaksować. Minie trochę czasu, zanim powrócą oni do swojego planu schwytania Pikachu. Grunt, że wszystko dobrze się skończyło!